.-----------.------.-------------------------.
| Notowania |      | Last updated 30.01.2015 |
`-----------'      `-------------------------'
 stare fiołki na dole, nowe róże na górze

***

#leźniki

***

WWITEK: kya używa seksizmu jak żelaznej kuli na łańcuchu.

***

Zill: the Usenet was at its peak at the time. Like most of the Internet,
it felt very much like a frontier: the rules were fuzzy, possibilities
were endless, and everyone was welcome (unless they put their reply above
the quoted message or used incorrect encoding).

***

PABLO: Jak masz w jednej ręce sprężone powietrze, to znaczy, że twoje stopy
       powinny być na balkonie.

***

WWITEK: Grałem w wow przez 4 lata, ale mnie nie wciągnęło.

***

   KYA: W Polsce nie ma medycznej marihuany.
VALWIT: Ale zjebali!

***

IZA: lepiej mieć męża bałaganiarza i gosposię niż męża, który ciągle sprząta.

***

   KYA: Jak ty w ogóle wychodzisz z tego paska od spodni?
WWITEK: alt+F4

***

ZAKAUPIOR: Twoja stara jest tak wielka, że musi być adresowana w ipv6.

***

(nerdy w kuchni na imprezie zastanawiają się, dlaczego siedzą w kuchni)
- może chodzi o postapokaliptyczną potrzebę bliskości jedzenia?
- nie, myślę, że kuchnia ma takie je ne sais pas

***

   KYA: weź sprzątaj po sobie
WWITEK: no staram się
   KYA: tylko dlatego przyjaźnie ci radzę
WWITEK: nawet nie zrobiłaś tej swojej miny
   KYA: jakiej?
WWITEK: przeciwpiechotnej

***

merigold: deadline operated girl

***

pmg: nie mogę zapamiętać technik mnemotechnicznych

***

Cz3siu: Jak skutecznie rozróżnić nerda od nienerda? Kazać mu przetłumaczyć
        na polski zdanie: "prostate massages are traditionally given digitally"
   kya: proste komunikaty są zwykle przesyłane cyfrowo, łatwizna
   kya: jak wypadłam? <:
Cz3siu: kya: übernerd! :)

***

llamehitz: Trochę smutne: po odliczeniu czasu na spanie, jedzenie, higienę,
           pracę i komunikację miejską zostają mi dwie godziny życia dziennie.
zakaupior: trzeba łączyć. Jedzenie z życiem, higienę z komunikacją :)
llamehitz: Co do pierwszego, to właśnie gram przy jedzeniu. Co do drugiego,
           to dziś nie padało.

***

Asiaczek: jeden koleś stał pod drugą przymierzalnią i próbował się
          skoncentrować na swojej dziuni, ale było mu bardzo trudno
Asiaczek: bo co chwilę wychodziła kya i machała cyckami
     kya: ojno bo Asiak mi kazała podskakiwać

***

TomekS: d
Cz3siu: u
 Boska: p
vlight: a
   kya: .
 Beeth: 8
 Beeth: (distributed password, yay, shared secret)

***

  kya: właśnie mój wykastrowany kot jebie dronkę
  kya: puścił jej karczycho, popatrzył na mnie i miauknął pytająco, 
       trochę bezradnie
  kya: a ona wtedy dała mu buzi i poszła grzmocić dywan
Boska: masz chore koty.
  kya: jednego na pewno niedopchniętego
  kya: drugiego głupiego
  kya: a trzeciego pedała
Boska: hm.
Boska: a nie, to jednak masz calkiem normalne koty.

***

Michał: Z tego co słyszałem kiedyś, Kaja M. nie istnieje. Znaczy istnieje
        ale błękitna obudowa Jej mainframeu stoi obok grafitowej obudowy
        niejakiego TSa, którego Muczachan jest jedynym prorokiem.
        Czy jakoś tak. 

***

Zill: "Blogerka Kaja Mikoszewska, przedstawicielka obrzękłej lewicy",
      powiedział Rafał A. Ziemkiewicz.

***

kya: jechałam ostatnio pociągiem z Łodzi do Warszawy
kya: i tuż przed Zachodnią pan narkoman, z którym dzieliłam przedział,
     powiedział "witamy w mordorze"

***

   kya: rany boskie, co za młoty w tym banku
   kya: korci mnie, żeby zadzwonić do innego bokisty
Borys0: poproś kogoś z mózgiem :)
   kya: Borys0, nie jestem głodna d:

***

  KYA: W latach 60. każdy czegoś raz spróbował...
PABLO: Wtedy nie mogłem.

***

Makawity: sorewicz
  LV-426: Porucznik Sorewicz z serialu "07 Przeproś"

***

psiekl: poza tym ja tez z twarzy wygladam jak wygladam, a prosze jaki jestem
        spoko ziom
Leslie: A ja z kolei wyglądam na miłego i sympatycznego człowieka.
        I wzbudzam zaufanie u matek.
Leslie: Nie wiem dlaczego :-)
   kya: podpowiem Ci
   kya: ja "wzbudzam zaufanie" u ojców
   kya: połącz kropki

***

Makawity: pokazałem mojej lali ruskie demoty
Makawity: od pięciu minut leży na kanapie i nie może przestać się śmiać
Makawity: jak myślicie, kiedy zacząć się niepokoić? :->
    eloy: jak pokażesz polskie to przestanie

***

Marcholt: to było zabawne bardzo
Marcholt: jak kaja robiła infografikę o historii polskiego internetu
Marcholt: i zapytała, kiedy był polbox
Marcholt: zapytała toreada (naczelnego) albo drugiego naczelnego, naczelny
          zapytał mnie, ja zadzwoniłem do wwitka jako eksperta,
          wwitek siedział obok kai
Marcholt: ale protokół został zachowany

***

zielony: mam objawy depresji zimowej
jarecki: trzeba sobie zapalać sobie żarówkę przed ryjem
zielony: może stroboskop
jarecki: nie, bo wtedy będziesz miał za krótki cykl dobowy

***

dreadedgazebo: z glupia frant wlaczam sobie wifi przy obiedzie,
               "Analna Tortura", glosi SSID
    zakaupior: oczywiście zapiąłeś się? :D
  blotosmetek: Nie chcę wiedzieć, gdzie jadasz obiady.
dreadedgazebo: zakaupior, po pierwsze za kogo mnie pani uwaza,
               po drugie zabezpieczona WPA

***

     anteatah: a wild olimpiada z angielskiego appeared!
dreadedgazebo: ^anteatah uses CAE! it is super effective!
     anteatah: wild olimpiada z angielskiego is confused! wild olimpiada
               z angielskiego becomes easy in its confusion!

***

MAŁGOSIA: Krowy dają lepsze mleko od Mozarta.

***

  ZUZA: Zakochałam się w prawicowcu!
WWITEK: Zadzwoń, jak już będziesz w kuchni na łańcuchu.

***

SĄSIAD (przez telefon, o świcie): Smarka pani jak słoń! Mam sprawę.

***

TATA: Chcesz takie drzwi wejściowe jak nasze? Tylko się nie śmiej - są
      izraelskie. Oni się znają na mechanizmach, także antywłamaniowych.

***

RADEK: Wiem, wiem, wyglądam w tej czapce, jakbym wyszedł z więzienia.
  KYA: I hate to break it to you...
RADEK: Wiem, jakbym wyszedł z więzienia dla retardów. Idź już, babo.

***

ALEX: Wszystkie kobiety po pewnym czasie degenerują się do kota.

***

 REKIN: Chodź, chodź, coś ci pokażę.
   KYA: Jak REKIN chce mi pokazać swojego debiana, to nie idę.
WWITEK: Idź, może już spuścił wodę.

***

[Wigilia]
TATA (wręcza garnki): Mają świetne pokrywki, jeśli cię ktoś będzie atakował.
     Oraz nieprzywierającą patelnię, jak go zdzielisz nią
     w łeb, to łatwo odejdzie.

***

[Wigilia]
TATA: Zabiłem karpia. Pójdę do piekła i będe tam zakładał świeżo
      wyprane pokrowce na fotele z ikei.

***

JACEK: To jest jubilat! On jest czcigodny! Zostawcie!

***

[1942 Joint Strike]
SADDIE: Ty jesteś ten mniejszy i brzydszy?
WWITEK: Ja jestem ten zalotnie zagięty.

***

JACEK: Sezonowe uwalnianie córki burmistrza trzeba odprawić, choćby tylko
       dla zaspokojenia potrzeby odczucia dobrze spełnionego macho-rymcerskiego
       obowiązku.

***

BOSKA: ty jestes zrobiona ze skory aligatora :)

***

## Valwit has joined the channel
  <kgsz> Ale pachnie 8-)
<Valwit> biegłem *blush*

***

ZUZA: Jakoś tak mi smętnie, film se puściłam.
 KYA: I co oglądasz?
ZUZA: "Wszystko o mojej matce".
 KYA: Aleś se film wybrała.
ZUZA: No, w sumie dziś światowy dzień AIDS.

***

KYA (o Super Mario Galaxy w wykonaniu BIFa): A nie możesz jakoś zajebać
     tych chujów? To jest gra dla dzieci, na pewno możesz.

***

BRODA: Mów do mnie Steve, to mnie wyszczupla.

***

MAŁGOSIA: Najchętniej miałabym ten film zgrany na komputer.
     KYA: Fachowo to się nazywa "rypanie płyty".
MAŁGOSIA: No cóż, z pieśni słowa nie wyrzucisz.

***

MATKA: Najważniejsze u faceta są dobre geny -- portfel, kultura
       i pozycja społeczna.

***

EWELINA: Boso, ale w ostrygach.

***

JACEK: Radek to tajemnicza sekretna wędrująca polędwica.
  KYA: Już nie Churchill polskiego baletu?

***

JACEK: Wszyscy cię kochamy, Radziu
WITEK: Tylko niektórzy od tyłu.

***

RADEK (na tematy ciążowe): Szkodnik, co ma w dupie zarodnik, to nie jest fajne.

***

  KYA: Radziu, schować ci piwo do lodówki?
RADEK: W dupę se wsadź.
  KYA: A, ciepłe chcesz?

***

JACEK: Nie pij na czczo!
RADEK: Na chuj nam pijana gospodyni!

***

RADEK: Macie taki chów wsobny, że pewnego dnia urodzi się nerd
       składający się w połowie z zębów.

***

(bibip bibip bip bip bip.)
KASJER: Jakiś długi pin pan ma.
   BIF: Ja wszystko mam długie.

***

  KYA: No to w karnawale trzeba zrobić przebieraną imprezę. Powiedzmy za film
       się można przebrać.
JACEK: Ja będę "Tootsie".
  KYA: Radek będzie "12 małp"?
WITEK: Ja chcę za "Czas apokalipsy"!
  KYA: A ja?
JACEK: A ty za "Powiększenie".

***

  KYA: Smaż te naleśniki!
WITEK: SMAŻ THE SYSTEM!!!

***

WITEK: Jak cię zaraz Jacku chmajtnę jajcarką...

***

JACEK: Słowo "knot" w tobie wywołuje skojarzenia godne kierowcy autobusu.

***

PAWEŁ: No, a pan Świętomajtkowski wyciął nas z butów.

***

KYA: W służbowej poczcie dostałam zaproszenie na, cytuję kopypaste,
     konferencję Grupy Edykatorów Seksualnych Ponton, Interaktywną
     wystwę edukacyjną ŻYJ ZDROWO! SPORT I SZPINAK oraz Międzynarodowy
     Tydzień Świadomości Nowotworów Mózgu.

***

* Demotywator is now known as RogObfitosci

***

  KYA: Bo on jest taki kurwa erudyta.
JACEK: Kurwa erudyta? Coś jak mieszczanin szlachcicem?

***

JACEK: Jak słusznie zauważyłaś na balkonie, mam wielkiego ptaka.

***

JACEK: A co, masz zespół Turreta?
  KYA: Kurwa, nie!

***

CZESIU: Nikt nie miał tak czarnej i małej kiełbaski jak ja.

***

RADEK i KYA: Jak tak dalej pójdzie, to będziemy musieli otworzyć
             Centrum Wypędzonych Do Bezpiecznego Miejsca.

***

DR KASIA: Śni mi się, że żuję gumę. I ta guma ma paskudny, gorzki smak.
          Jak ekstrakt piołunu. Próbuję się jej pozbyć, ale nie daję rady
          jej wypluć. I nagle słyszę głos -- to jest guma melancholia;
          kto ją raz zaczął żuć, będzie żuł ją wiecznie.

***

RADEK: Popraw się przeproś całuj bucik.

***

<asiaque> orange ma najlepszych prawników, play najlepszy marketing,
          plus najbardziej niezawodne systemy IT, a era... era jest niebieska

***

-!- Valwit has quit ["pierdole."]
<Boska> o, to tez pojde, bo nie zdaze wziac udzialu :>

***

<Ula> Podsłuchana rozmowa w tramwaju:
<Ula> - Dostałem na urodziny gitarę
<Ula> - Elektryczną?
<Ula> - Nie, kurwa, spalinową.

***

<Muczachan> Skracacz urlów: ujeb.pl
   <Wasaty> a pojeb.pl?
    <Jubal> ten będzie psuł urle
  <blobman> niee
  <blobman> psuje to rozjeb.pl
  <blobman> a pojeb.pl zamienia co ktoregos urla na link do jakiegos
            pokurwionego gifa

***

<Asiaczek> a ja mam pytanie z gatunku głupich
<Makawity> nie pojedziesz

***

<ppawel> Ja widziałem kiedyś gołębia zaplątanego w torbę, ale się schował
         pod jakiś samochód zanim dopadłem.
<tarhim> i musiałeś kupić kebab?

***

<Nefretete> yaccob, masz pod nogą jabbera?
   <yacoob> cały czas
<Nefretete> A co masz po małpie?
     <eloy> geny

***

<Toread> dobry i niedrogi kontroler scsi to?
<shasta> oksymoron? ;)

***

   <kya> Boska, jakie pokolenie, tacy terroryści
<_Yola_> "zamachowiec-samobójca powiesił się w centrum Londynu" (przprszm)

***

<yacoob> Werner Koch (ten od gpg) to jakoś jest znany jako paranoik?
 <Beeth> mam nadzieję :)

***

<kya> Egzystencja chama jest trudna gdyż ścieżki jego żywota są zatłoczone
      przez osoby podobne do niego. Człowiekowi kulturalnemu łatwiej,
      bo porusza się w niemalże kompletnej pustce. Ostatnie kilka tygodni było
      tego dobitnym przykładem. Aha, jeżeli chamstwo utożsamiacie z bluzganiem,
      to spierdalajcie.
<kya> teklak rzondzi

***

    <Boska> przetrwalam!
    <Boska> przetrwalam gwiezdne wojny!
    <Boska> cholera gdzie te czasy gdzie w dowodzie milosci mozna sie bylo
            po prostu dac przeleciec.
<Nefretete> Pozostały gdzieś w odległej galaktyce.

***

<c00lfon> Kobieta. Poprzestawiamy kilka liter, kilka dodamy, kilka wyrzucimy
          i wyjdzie nam ,szatan'. ;P
   <Ofca> c00lfon: natychmiast wyłącz radio maryja i przestań puszczać sobie
          przemówienia wielkiego ojca rydzyka i jego młodego padawana giertycha
<c00lfon> Ofca, Pudło; smoothjazz.com leci. :>
   <Ofca> poprzestawiamy kilka liter, kilka dodamy, kilka wyrzucimy i wyjdzie nam
          radio maryja

***

kya: kurde, plecy mnie bolą
kya: cały tydzień waliłam wódę co wieczór i mi zaszkodziło
kya: pewnie mi odparowały mikroelementy albo coś
xtd: nie ma czegoś takiego jak mikroelementy
xtd: to się piekarzom mąka na podłogę wysypuje
xtd: zgarniają ją z powrotem
xtd: a żeby potem taki ujebany chleb sprzedać
xtd: to piszą, że z mikroelementami
xtd: to tak jak np. się maszyna do rozdrabniania psuje to piszą, że jogurty
     z ekstra kawałkami owoców
xtd: itd.  
xtd: a tak naprawdę - po wódce sie gorzej śpi
xtd: człowiek się nie rusza
xtd: a brak ruchu podczas snu = plecy napierdalają

***

   <Ofca> co to jest komputer?
    <kya> ataaari
   <Ofca> a, to nie mam
    <kya> taka piosenka była
   <Ofca> kya: nowiem ;)
<c00lfon> Byłą pisenka. Fajna. ;)
   <Ofca> możliwości ma c00lfona, lecz to duma jest g0ri0na,
          atari este, je je je ;)

***

 <shog> czy mogę się zgłosić jako ojciec dziecka anety k.? i jakie są wtedy
        szanse, że mnie to zwolni z jutrzejszego egzaminu?
<Jubal> shog: to zależy, czy jesteś ojcem.
 <shog> mam wrażenie, że to akurat jest najmniej istotne w tej całej sprawie ;)

***

<Makawity> to Twoja podświadomość się odzywa
<Makawity> powinnaś sobie zrobić dziecko natychmiast
<Makawity> Twoja psychika domaga się macierzyństwa
<Makawity> poza tym musisz to zrobić, bo kto Ci na starość poda
           szklankę wody?!?!!!!1111
<Makawity> (odpowiedź: kelner)

***

 <Cz3siu> BTW, graliśmy kiedyś w RPGa. Nie pamiętam co to za system był.
          Ogólnie rzecz się działa w nieodległej przyszłości. Ameryka
          po wojnie atomowej ludzie-maszyny. Północ kontynentu zawłaszczona
          przez maszyny, południe należy do ludzi. Nasz gang zwał się
          Los Cojones :)
<Voovoos> Zgubiłeś 't' ;-)

***

   <kya> niestety, od dwóch lat nie mogę namierzyć człowieka odpowiedzalnego
         za klimę
   <kya> żeby go a) zabić, b) zmusić do wyczyszczenia filtrów
<Leslie> kya: pamięaj o odpowiedniej kolejności.
<Saddie> dobrze ci radzę, zmień kolejność
   <kya> ta mi odpowiada
<Leslie> Zombie czyściciel filtrów zapewnia nam długotrwałą czystość systemu
   <kya> martwy szkody nie uczyni
<LV-426> "TA KLIMA CUCHNIE!!" "Arrgh?" "Proszę wyczyścić filtry!!!"
         "Braaaains?!"
<Leslie> kya: ... urlopu zdrowotnego nie weźmie, macierzyńskiego zresztą też,
         i ogólnie niezły jest, owszem.
<Leslie> "Jak wyczyścisz klimę możesz iść do działu sprzedaży i wziąć sobie
         salesa".
<Leslie> "Uuurgh!"

***

<Zill> Czasami nie czuję się winny i z tego powodu mam wyrzuty sumienia.

***

   <kya> kurde, już od kwadransa jestem na gg i jeszcze nikt nie chce mnie
         ani ciachać, ani sprzedać żółwia
   <kya> coś ze mną nie tak )):
   <kya> za mało emotikonek chyba
<Valwit> wpisz sobie do katalogu jakis wiek kolo 22
<Valwit> duze miasto
<Valwit> i jakis ladne zenskie imie typu justyna czy mariola
   <kya> ładne żeńskie słowiańskie imię "Łatwa"

***

     <kya> kolega poszedł na imprezę
     <kya> zapalił sobie przed domem
     <kya> a tu nagle spadła mu na głowę wieża audiofilska
<Asiaczek> jebło go takie wielkie pudło
     <kya> egzakli
     <kya> i pękła na pół, a jemu poszła krew z nosa i strzelił pawia
     <kya> i teraz mówi, że go boli trochę <:
<Asiaczek> a pomyśl, jak boli tego audiofila

***

<wwitek> ja wiem, to fajne ze przy pomocy konfigu sendmaila mozna napisac
         cos co robi wieze hanoi 
<wwitek> (pewnie przy pomocy tej czesci co robi rewrity)
<wwitek> ale ja chce programu ktory 
<wwitek> *DOSTARCZA POCZTE*

***

   <Mumin> (chemicy: wash bottle to po polskiemu tryskawka, nie?)
<Asiaczek> strywberry
<Asiaczek> (przprszm)

***

<Spriggana> Według najnowszych danych formularz rejestracyjny działa przez WWW,
            to znaczy trzeba go Wydrukować, Wypełnić i Wysłać.

***

  <frytol> ja moja wstepna rozmowe w zwiazku z obecna praca mialem w parku ;>
  <frytol> spacerowalismy sobie z szefem i rozmawialismy ;>
  <frytol> pol roku pozniej znowu umowilismy sie na spacer ;>
<Asiaczek> how brokeback

***

*** Asiaczek has changed the topic on channel !UKBIGadmin:*.pl to [...]
    <c00lfon> Pierwszy raz o kobiecie słyszę mówiąc szczerze. <Ofca> ja zwyczajnie
    nie spotkałem żadnej
<shasta> /topic <mmazur> No swojego interesu żadnej kobiecie bym na dłużej
         jak powiedzmy parę godzin nigdy nie powierzył

***

<psieklFH> "oops" means it's fixable. "oh shit" means it's not.
  <yacoob> 'never say "ooops", always say "ah, interesting..."'
  <wwitek> never say ooops when logged as root.

***

<Ofca> Witch: a skąd ja mam wiedzieć co Ty wiesz, a czego nie?
<Ofca> z kyą się zadajesz, co generalnie sprowadza aplikację
       jakichkolwiek żeńskich stereotypów do niebezpiecznej ;)

***

   <_^> mam nietypowe pytanie
<agnus> 42
  <kya> 42

***

<shog> ktoś zna japoński? :)
<shog> potrzebuje weryfikacji. czy "moshi muneni denkiga iremashita!"
       rzeczywiście +/- oznacza "chyba Ci najebało prądu w cyce"
<shog> bo mnie tu chyba kolega zwodzi

***

<Asiaczek> przed chwilą prawie napisałam pod mailem "Z wyrazami szczacunku"
<Asiaczek> chyba się prześpię
  <Anetek> napisz "Łączę różne wyrazy", Asiaczku ;-)

***

wwitek (o kyi): "Dzień dobry, nie korzystam z konwenansów w rozmowie".
       Ma taki, wiesz, handshake sprowadzony do minimum.

***

<eloy> nikon ogłosił parametry nowego dslra
<eloy> jacyś nitpikerzy stwierdzili że nie będzie obsługiwał ich manualnych
       szkieł z lat 60-tych i ogłosili bojkot
<eloy> jedna z odpowiedzi na forum: 
<eloy> I'm already boycotting Ferrari (no white wall tire option),
       BMW (don't like the twin grill), Airbus (I won't buy any airliner
       made in France), the U.S. Department of defense (I hate it that their
       tanks and fighter aircraft are so noisy), and The Electric Boat Company
       (their atomic submarines require too much crew to operate).

***

<An> są cztery rzeczy wielkie: wiara, nadzieja, miłość
     oraz brokuły z sosem serowo-czosnkowym.
<An> spośród których aktualnie brokuły są największe, gdyż z żołądkiem
     ich pełnym znacznie łatwiej o trzy pierwsze.

***

    <Kojer> The World Health Organisation says the Poles drank 6.68l of pure
            alcohol per person in 2003 compared to the Brits who drank 9.29l
            per person.
<Spriggana> Niecałe 7 litrów?
<Spriggana> Polska schodzi na psy...
    <Nexus> Spriggana: pewnie liczyli z psami ;)

***

[00:30] <psieklFH> o, kwiat mlodziezy polskiej pod oknem zapowiada
        ze czlonkowie sil porzadkowych beda mieli bogate acz pasywne
        zycie seksualne

***

  <wwitek> odzwyczailem sie od komunikacji miejskiej
  <wwitek> i stwierdzam, ze zyje w kraju ludzi brzydkich i smierdzacych
<psieklFH> wwitek, tak, komunikacja publiczna jest niezlym reality check.
<psieklFH> bardzo sie ciesze ze *rzadko* z niej korzystam.
  <wwitek> "...jest tak brudno i brzydko ze pekaja oczy"
<psieklFH> odloz tego kazika na ziemie i wycofaj sie powoli,
           a nikomu nie stanie sie krzywda

***

   <YaaL> w jaki sposob mezczyzna powinien popelnic skutecznie samobojstwo?
          skoczyc ze swojego EGO na swoje IQ
<dredzik> To ja bym chyba zdążył się w trakcie lotu ze trzy razy rozmyślić...

***

<Makawity> ja pierdolę, kontakt z rodakami w konsulacie dość skutecznie
           zniechęca do jakichkolwiek kontaktów z Polonią, zwłaszcza
           tą zasiedziałą
<Makawity> co za banda buraków
    <eloy> stary, my tu mamy 35 milionów takich

***

<kojer> Turyści, którzy zapragną udać się w Kosmos będą musieli liczyć się
        z większymi niż dotychczas kosztami. Rosyjska Agencja Kosmiczna
        podniosła ceny dla kosmicznych turystów z 20 milionów dolarów
        do 21 i pół miliona, tłumacząc podwyżkę wzrostem inflacji.
 <eloy> cholera, a miałem już uzbierane na wrzesień

***

<yacoob> Haha.
<yacoob> Posłowie modlili się o deszcz :D
<yacoob> Ja sugeruję by złożyli kogoś w ofierze.
<yacoob> Preferencyjnie: wicepremierów

***

Saddie zatrudnia:
<Saddie> a teraz będziemy przesłuchiwać gościa, który wygląda jak Giertych
<yacoob> zapytaj się co sądzi o nowych maturach
<remiez> Połóż na stole kostkę cukru

***

<kya> aua aua aua
<kya> OPŁATA PRZEZ MTRANSFER DLA MERLIN.COM.PL NR ZAM. ,xxxxxxx,xxxxxxx,
      ZA KUPY W SKLEPIE MERLIN.COM.PL
<kya> spacje jak w oryginale
<kya> przysięgam, kupiłam książki, bardzo porzadne

***

<psieklFH> Fragment wywiadu z Holoubkiem - "zycie jak dowcip"
<psieklFH> Przytocze taki obrazek obyczajowy, ktory moim zdaniem dobrze
           ilustruje to, co sie teraz dzieje w polskiej polityce. W jednym
           z teatrow na probie Kalina Jedrusik zapalila papierosa. Na scenie
           nie wolno palic papierosow. Zblizyl sie strazak i powiedzial:
           "Prosze zgasic papierosa, bo tu nie wolno palic". a Kalina jak
           Kalina - z wdziekiem odparla: "Odpierdol sie strazaku".
           I on strasznie sie zamyslil, poszedl za kulisy i tam trwal jakis
           czas. Potem nabral powietrza, wrocil na scene, ale tam juz nie bylo
           Kaliny, tylko Basia Rylska. On jednak tego nie zauwazyl, bo oczy
           zaszly mu bielmem z wscieklosci, i krzyknal do Rylskiej: "Ja tez
           potrafie przeklinac, ty kurwo stara!". Kompletnie zdumiona Basia
           pobiegla do Edwarda Dziewonskiego, ktory byl rezyserem spektaklu,
           i powiedziala mu, ze strazak zwariowal, bo ja zwyzywal bez zadnego
           powodu. Dziewonski strasznie sie zezloscil, poszedl do strazaka
           i powiedzial: "a pan jest chuj!". Przy czym strazak na posterunku
           tez byl juz inny. Wiec tak wyglada zycie polityczne w naszym kraju."

***

   <wwitek> kurwać, cały jestem w martwym naskórku
<Muczachan> było się nie kąpać w denaturacie
   <tarhim> było nie spawać w kąpielówkach

***

<Makawity> "Słyszeliście kiedyś o banku Dominet?" "DO CZEGO?!?" :-D

***

<psieklFH> "wyksztalcenie wyzsze pisze sie przez z z kropka?" "jakbys mial
           to bys wiedzial"

***

<_srebrna_> a, tak w innym temacie - ktos tu wklejal kiedys linka do ksiazeczki
            o malym krecie, ktory chcial sie dowiedziec, kto mu narobil
            na glowe. Obejrzal ja ktos na zywo w ksiegarni?
      <kya> _srebrna_, kupiłam ojcu pod choinkę (:
      <kya> bardzo się cieszył
      <kya> powiedział, że powiesi sobie na drzwiach od gabinetu, żeby odstraszać
            szukających promotora

***

<agnus> ops.
<agnus> nie ma to jak napisać do prowadzącego mejla z prośbą o zaliczenie
        i jednocześnie zdegradować go w karierze naukowej...
 <mteg> (taak. student: "Czy jest profesor Dudek?". doktor Dudek: "Nie,
        nie ma, ale będzie później.")

***

<Poncki> Dolary mają znaki wodne, czy tylko pasek?
 <jceel> Poncki, olej, drukuj jak leci.

***

<Muczachan> Zuzanka: a co chciałaś kupić?
  <Zuzanka> Muczachan, serial o lesbijkach (L word), nudny.
<Muczachan> Zuzanka: nudny jak Lost czy jak 6 feet under?
  <Zuzanka> Muczachan, nie wiem, nudzą mnie porównania

***

<wwitek> zapytanie szefa:
<wwitek> no to jaka jest odpowiedz na pytanie: cos sie stanie jak danych
         billingowych bedzie 3 razy wiecej?
<wwitek> odpowiedz koworkera:
<wwitek> Ciezka sprawa, dlugo sie zastanawialem nad ta kwestia.
<wwitek> Wyszlo mi cos takiego:
<wwitek> Wedlug wstepnej analizy, zwiekszenie ilosci danych bilingowych
         spowoduje okolo siedemsettysiecydziesieciokrotne wydluzenie sie
         procesu liczenia bilingow.
<wwitek> Mimo dolozenia 40GB RAMu i 7000 petabajtow dyskow w macierzy RAID50
         do serwera jur, skrypty nie beda sie wyrabiac, zabraknie haszy
         i trzeba bedzie sprowadzac je z Afganistanu, a sam serwer bedzie
         generowal okolo 16500cm^3 mazutu na dobe, ktory to trzeba bedzie
         odprowadzac z naszejserwerowni do serwerowni Pameli specjalna rynienka
<wwitek> Zeby uniknac tego scenariusza nalezy zainwestowac cala kabone
         przeznaczona na rozbudowe serwera w nastepujace rzeczy:
<wwitek> 1. Konsole PSP dla calego biura IP,
<wwitek> 2. 30" LCD jw,
<wwitek> 3. Kompaktowy ekspres do kawy o napedzie jadrowym,
<wwitek> 4. Okulary z filtrem pochlaniajacym odcien bieli/pomaranczowego
            wystepujacy na butach Czarnego Mariana.
 <Kojer> wwitek: co koworker pije albo pali? ;)
<wwitek> Kojer: nie wiem, musze zapytac
<wwitek> Kojer: otoz koworker nic nie pali
<wwitek> zrobilo mu sie tak od czytania dokumentacji cisko

***

<wwitek> gdzie parkuje drakkar wikingow?
<wwitek> _GDZIE CHCE_!

***

<Valwit> jarek kaczynski oglosil ze beda krecic nowy film pod roboczym tytulem "PiS"
<Valwit> pelen tytul ma brzmiec: "Podpierdolimy i Słońce"

***

<Makawity> F - Student appears to be a multicellular organism.
<Makawity> D - Student has mastered many autonomic bodily functions.
<Makawity> C - Student can operate a writing instrument without harming self or others.
<Makawity> B - Student is able to form a complete sentence, on the second or third try.
<Makawity> A - Student has marginal to excellent understanding of the course material.

***

     <kya> niemcy wysyłają do polski całe swoje zimno
     <kya> świnie
<psieklFH> e, inaczej
<psieklFH> to my importujemy uzywany
<psieklFH> popatrz na snieg na ulicy, to zdecydowanie nie jest nowka sztuka
     <kya> zgadzam się
     <kya> skandal
     <kya> nie stać nas nawet na nowy śnieg
     <kya> co za kraj

***

<yacoob> 'poniedziałkyu' - dzień w którym budzisz się u kyi
         po imprezie weekendowej.

***

<Asiaczek> kya, to napisz coś o redundancji zasilania i złotym serwisie ;)
     <kya> Asiaczek, więcej keywordów, muszę się dokształcić najpierw (:
<Asiaczek> keywordów? DRP i BCP :>
     <kya> Disaster Recovery Planning i British Confederation of Psychotherapists? <:
     <kya> coś dla maszynki, coś dla admina

***

<_srebrna_> Bosz, zadzwonil do mnie automat sprzedajacy plyty Krzysztofa Krawczyka.
<Muczachan> Żaden człowiek nie chciał się zgodzić? ;>

***

<Cz3siu> totalna impreza w akademiku. Znaczy cały akademik tańczy, śpiewa
         i haftuje. Pijany student wraca do swego pokoju i widzi, że na jego
         łóżku leży pijana i zarzygana dziewczyna. Szybkie dochodzenie wśród
         sąsiadów wykazało, że nie jest to gość żadnego z nich. W związku
         z tym student rzucił z triumfem: "to ja sobie ją umyję i będzie moja".

***

    <kya> czy na dworze jest bardzo zimno? (:
<Zuzanka> u nas jest
 <Leslie> W Krakowie jest w chuj zimno. :-)
 <Cz3siu> Leslie: zakładaj cieplejsze majtki

***

<Yarkoos> A zabila mnie kobieta na targu w Gdyni...
<Yarkoos> Zona z ciotka na zakupach a ja sie szwendam po targu z dziecieciem
          "na barana"
<Yarkoos> Podchodzi kobiecina wiekowa i zagaja "Chlopczyk, zgadlam?"
<Yarkoos> - Owszem
<Yarkoos> - Wiedzialam, ja sie na tym znam! Cale zycie pracowalam z takimi.
          Jaki ladny itp tirli-tirli
<Yarkoos> I dochodzimy do clou
<Yarkoos> - dziewczynka w domu jest?
<Yarkoos> Ja: nie ma...
<Yarkoos> - to trzeba zrobic. Koniecznie!
<Yarkoos> Tu nastepuja odpowiedzi nic nie mowiace z mojej strony
<Yarkoos> - Ja wiem jak!
<Yarkoos> - Taaak... - zagajam
<Yarkoos> I tu kobiecina mamroczac jak Kaczynski na wiecu i sciszajac glos:
<Yarkoos> - mrmrmrm rmrmrm mrmrmrm
<Yarkoos> - slucham?
<Yarkoos> - kobieta musi sie spuscic pierwsza!
<Yarkoos> - ...?
<Yarkoos> - No tak! Bo ci mezczyzni to mysla tylko o sobie! A zeby zrobic
          dziewczynke to kobieta musi miec najpierw dobrze! Ja wiem!
          Rozmawialam z lekarzami!
<Yarkoos> - bardzo dziekuje za rade.

***

<yacoob> 'zaropki w McDonalds'
<yacoob> piękny tytuł wątku
<yacoob> codziennie rano pracownicy wyciskają swoje zaropki do sosu

***

<wwitek> podobniez ktos byl na doomie w kinie
<wwitek> i w jednym pelnym napiecia momencie na sali rozlegl sie wrzask
<wwitek> "ZASEJWUJ!"

***

<eloy> marka laptopa to kwestia religii ale należy maksymalizować szansę
       na zbawienie

***

<yacoob> *ding*dong* głupawka osobowa w kierunku kanału ircowego, wjedzie
         na okno drugie, przy terminalu tekstowym.

***

      <Ula> co to jest "social disease"?
<Nefretete> irc

***

  <YaaL> Valwit: Wyprowadzasz się z .de?
  <YaaL> ...i już marudził nie będziesz?
  * YaaL powalona wizją
<Valwit> wyprowadzam sie z bremerhaven :)
<Valwit> spokojnie
<Valwit> nie ma takiego miejsca zebym nie marudzil albo sie do czegos nie przypierdalal
   <kya> są, są
   <kya> miękkie i ciepłe w środku

***

<Zuzanka> jak jest bombka choinkowa po angielsku?
    <Orr> christmas tree bomb :)

***

<Jubal> kot jest zasadniczo prosty w obsłudze
<Jubal> wystarczy cierpliwie czekać na telepatyczne polecenia

***

<honey> no nic, pora wrocic do cat rzeczy* | tar -cz > bagaz.tgz

***

<ProAlias> starting to look forward to dinner already
 <Baldido> mom cooking?
 <Baldido> else, what's her name?
<ProAlias> well, both mum and dad, actually
<ProAlias> steak :)
<ProAlias> whale :)
 <Baldido> whale?
<ProAlias> yup
 <Mendrik> murderer!
<Madness-> by whale he didn't mean "generic american woman"

***

 <Beeth> o, świat zniknął
<mmazur> Może twój :)
 <Beeth> no mój, mój
<mmazur> No to masz siedem dni.
<mmazur> (z czego jeden to fajrant)

***

<psieklFH> o, chyba sobie wstawie hyperlinka do sygnaturki:
           http://hell.pl/psiekl/antitxtbanner3ro.gif
  <tarhim> psieklFH: omg lol c00l bnnr!
  <wwitek> psieklFH: hrhr lolol dewd
  <wwitek> psieklFH: u r no l33t
  * wwitek wstawia sobie 3/4 mozgu z powrotem

***

<Spriggana> Podobno osoby z grupą krwi A nie lubią mięsa.
    <Borys> ...osób z grupą krwi B.

***

* yacoob dwa lata irca i usenetu podsumuje tak: 'ale te ludzie nerwowe...'
<Stomil> yacoob: idź bo ci jebnę.

***

<Asiaczek> cioteczny dziadek ma urodziny, co by mu kupić...?
  <tarhim> ma jakieś hobby? :)
<Asiaczek> tak, ale mu nie wolno
<Asiaczek> no, pół kieliszeczka przy jakiejś większej okazji ;>

***

<Zuzanka> Jeden żołnierz mówi do drugiego:
<Zuzanka>  - Chodź porobimy sobie jaja z dowódcy jednostki.
<Zuzanka> Na to drugi:
<Zuzanka> - Wiesz co? Ja pierdolę, już porobiliśmy sobie jaja z dziekana...

***

<agnus> jaki śliczny motd [...]
<agnus> Stirlitz przeglądał pocztę elektroniczną. Nagle do gabinetu
        wszedł Muller.
<agnus> U Stirlitza na ekranie ujrzał szereg bezsensownych znaczków.
<agnus> Szyfr - pomyślał Muller.
<agnus> KOI-8-R - pomyślał Stirlitz

***

<Beeth> "I am archbishop Stanislaw DZIWISZ the Personal Secretary
        to the late Pope John Paul II. Last year, I discovered that some
        church officials in the past committed some irregularities in the
        form ofover-invoiced contract values which eventually went into
        their private bank accounts... "

***

      <kya> jedna z tych rzeczy, których człowiek nie widzi
      <kya> a potem nagle patrzy na kartkę i czyta "świadectwo dojrzałości liceum
            ogólnokształcącego"
      <kya> głupia sprawa
<Nefretete> To należy czytać w ten sposób: skoro liceum przeżyło Kaję, to już
            jest dojrzałym liceum? 
   <Leslie> kya: w kuratorium wszyscy nagle poczuli niewytłumaczalną ulgę. ;->>
      <kya> Leslie, ciekawe, czy moje liceum o tym wie <:

***

   <kuba1> jak jest po angielsku "przemądrzały"?
<Makawity> "consultant"

*** 

>>> holocen [agnus@hell.pl] has quit [Local Kill by Plejstocen (to ja, Twój dziadek!)]

***

<Phoner> co oznacza === w php?
  <eloy> prawie na pewno równe
  <eloy> :->
[...]
<Borys> A "====" to by było "zajebiście równe"? ;)

***

<psieklFH> parsk
<psieklFH> Doskonale czerwony Kapturek idąc lasem spotyka wilka. W koszyczku
           Kapturek ma n+1 protonów i n neutronów. Zderzają się doskonale
           sprężyście i zbliżają do domku babci po quasi sinusoidzie
           z pulsacją kątową W. Jeżeli domek babci jest bombardowany bozonami
           z dwururki gajowego, uzasadnić, dlaczego oczy babci powiększyły się
           k-krotnie. UWAGA: w chwili k-tego wystrzału wilk zróżniczkował las
           po czasie. Wilk jest nierozciągliwy i przesunięty w fazie o pi/2
           względem gajowego. Oblicz impedancje układu wilk - czerwony
           kapturek-dwururka.

***

<Agg-resja> heh, a propos. Byłam kiedyś w takiej knajpce a la Sphinx. Pani
            zapytała : Z ryżem czy z frytkami? Ja: Z ryżem. Pani: Nie ma ryżu.

***

 <DeVill> hmm
* Rihkama smacks DeVill
 * DeVill lobotomises rhikama
<Rihkama> :(
 <DeVill> aww i'm sorry
 * DeVill tries to jamm back the little pieces of brain
<Baldido> awee group hug!

***

<Borys> "s/być//" -- tak by napisał Shakespeare, gdyby znał seda? (;

***

<Zuzanka> zmieniłam w GG wiek na 16
<Zuzanka> teraz nie dostaję propozycji ciachanka, za to mam klikać w bannery
          i chcą mi sprzedać żółwia

***

<Asiaczek> kya prosi, zeby ktos przyniosl papier toaletowy
<Makawity> Asiaczek: A co, osrało Was? :->

***

<Muczachan> "Kaczyński, odwaga i wiarygodność." Wiarygodność, bo dał na billboard
            niezretuszowane zdjęcie; odwaga, bo dał na billboard niezretuszowane 
            zdjęcie.

***

<Spriggana> Ała. Facet mnie zabił sygnaturką:
<Spriggana> Once a suicide bomber, always a suicide bomber
      <Agg> mnie kiedyś zabił w pociągu tytuł książki
      <Agg> "Profilaktyka postsuicydalna"
      <Agg> facet, który to czytał, sprawiał dość ponure wrażenie

***

<tarhim> "Każdy inżynier wie, że matematyka jest jak kobieta - trzeba ją
         umieć wykorzystać, a nie zrozumieć"

***

     <kya> no masz, blacha zapiekanki mnie ugryzła w palec.
     <kya> co robić z bąblem, jak boli? lód i spirytus już były grane.
<Asiaczek> auauuauauaa
     <kya> też było
<Asiaczek> pod zimną wodę na długo
     <kya> też było.
<Asiaczek> jeszcze dłużej
     <kya> hm.
<Asiaczek> w zasadzie niczego mądrzejszego ponad to nie ma.
<Asiaczek> trzymać długo, długo pod bieżącą lodowatą
  <Valwit> myśl o czymś przyjemnym
<Asiaczek> świetna rada, like hell she will :)
     <kya> myślę o tym, jakby było fajnie, gdybym się nie sparzyła <:

***

<kya> Próbowałem uwrażliwić się na uczucia innych ludzi, ale po planecie stąpa
      sześć miliardów ludzi i każdy jest zupełnie inny. A ja mam mózg zaledwie
      takiej objętości, żeby wiedzieć, co czuje moje własne ciało. Chodzi mi
      o to, że czasem, kiedy mnie coś swędzi, drapię się w trzech różnych
      miejscach, zanim znajdę właściwe.
<kya> Jeśli mam takie problemy z określeniem własnych uczuć, to nie ma szans,
      żebym domyślił się, co czują inni. Większość czasu spędzam na udawaniu,
      że jestem wrażliwy.
<kya> (Scott Adams "Radość z pracy według Dilberta")

***

<eloy> "- dzień dobry. chciałbym neostrade" "- miecia, jakiś debil do ciebie"

***

 <kya> jestem bardzo podekscytowana
 <kya> zapisaliśmy się na studia przez internet we dwóch z kumplem,
       który jest weteranem polibudy łódzkiej
 <kya> damy radę <:
<Kuba> no nie watpie :)
 <Agg> :>
 <kya> pod warunkiem, że Agg pożyczy mi notatki (;
<Kuba> wszyscy Ci pozyczymy!
 <kya> i TŻ będzie mnie długo bił po głowie książką do matematyki
<Zill> Wszyscy cię pobijemy!

***

<biki> sępuś bierze klucz w zęby ..i zanurza się w otchlanie maszynowni...
<biki> (nie napisalem...francuski!)
 <kya> francuski to w usta
 <kya> przprszm
<biki> a nie wiem...nie jestem specem:)
<biki> przrszm:)
 <kya> no, ale co nieco liznąłeś, prawda?

***

 <agnus> |
 <agnus> jak ten znak się po polsku nazywa?
<Cz3siu> pipa
 <agnus> to dla znajomych
 <agnus> a w dowodzie jak ma? :)
  <eloy> u nas się to 'faja' nazywało :->

***

<LuTeK> Poncki: Ok, jutro Cie drapne w sprawie hylafaxu
<LuTeK> Beeth: A Ty moze miales przyjemnosc konfigurowac to?
<Beeth> nie miałem zupełnie przyjemności w konfigurowaniu tego, zboczeńcu
<Beeth> Poza tym to było dawno. I wcale tego nie robiłem, o.

***

<Saddie> TPSA doliczyła mi 5 zł na fakturze tytułem "instalacji pozostałych
         urządzeń abonenckich". WTF?!
<Saddie> ale już nie mam siły tego reklamować, niech mają te 5 zł
<Saddie> Ale jeśli zareklamuję te 5 zl, to dostanę kolejnych 10 faktur
         korygujących, stracę 20 punktów sanity i odwiozą mnie do Tworek.
 <agnus> U 4re 0wn3d

***

 <Beeth> yacoob, gnudate, zaznaczaj :)
<yacoob> Beeth: all answers are gnu, unless indicated otherwise :)
 <Beeth> youngsters
<yacoob> niech dziadek Beeth nie wydziwia, tylko je swój szpinak.

***

<pkierski_> Uwaga - dowcip 8-)
<pkierski_> Branżowe audiotele: Różnica między 21 a 0x21 wynosi:
            a) b) c) d) e) f) ?

***

<Laubzega> odwieczna tragedia ludzkosci - czemu tak malo kobiet rozumie komputery
<Laubzega> kya: powinni Cie w banku spermy umiescic
<Laubzega> eee...
<Laubzega> znaczy sklonowac

***

XTD: i nie noszę, kurwa, płaszcza
XTD: mam kurtkę
XTD: w płaszczu się człowiek płaszczy
XTD: natomiast w kurtce się... shit
XTD: shit
XTD: nie noszę już kurtki 

***

   <kya> (mam piątek overflow, proszę się częstować)
<mmazur> Mam przez to rozumieć, że są szanse na jakieś pikantne bity
         z twoich buforów?
<mmazur> Hmmmm. Te bufory nie miały tak zabrzmieć.

***

  <kya> jak nie panikuję, to potrafię kilka co miesiąc odłożyć
<Merde> no, ja też bym mógł, ale jakoś nigdy nie wychodzi
  <UZi> pewien nauczyciel mawiał mi w technikum mądrą rzecz: "jak ci
        nie wychodzi, to się rozbierz"
  <UZi> :D
<Merde> ty czasem nie śpiewałeś w chórze? W Poznaniu?
  <UZi> nie. :)

***

   <kya> aaa, bo potem zapomnę. Zill, mówiłam Ci już, że masz świetny fryz?
   <kya> strasznie mi się podoba (:
   <kya> (kiedyś miałam identyczny)
  <Zill> Ech, kyu, gdybym był 5 lat starszy... gdybyś była wolna... ;-)
<Valwit> Zill to stałbyś w kolejce.

***

<Asiaczek> a ja mam dylemat
<Asiaczek> odnośnie butów
     <kya> kup oba <:

***

<Cz3siu> co to za domena .cl?
   <kya> clitoris
<Cz3siu> KYA!
   <kya> i am the clit commander!

***

<kya> ha!
<kya> umyłam wyświetlacz w laptopie i od razu jesteście mniej pryszczaci.

***

<kya> wczoraj poczułam się nieswojo
<kya> na ircu jakiś młody człowiek zeznał, że kocha moją stronę wuwu
<kya> co samo w sobie nie byłoby bardzo niepokojące
<kya> ale siedział on na kanale #dom_dla_psychicznie_i_nerwowo_chorych

***

<kya> lekarz wypisywał mi wczoraj zwolnienie z pracy
<kya> "bóle w okolicy lędźwiowej promieniujące na lewą nogę" tu się zamyślił
      "po przyjęciu 120 kg na klatę".

***

<Saddie> Widzieliśmy przedwczoraj świetną scenkę: ratlerek podbiegł do jakiegoś
         dużego, rasowego psa (nie wiem, jaka rasa, nietypową mordę miał).
         Pani do ratlerka: "Brytan, chodź tutaj, nie rozśmieszaj psów!"

***

<Asiaczek> Gdy mężowi seks nie służy
<Asiaczek> wieczór z Tobą mu się dłuży,
<Asiaczek> sprawdź kochanie czy mu kija
<Asiaczek> nie czyściła inna żmija
<Asiaczek> a dla panów:
<Asiaczek> Gdy Twe dziewcze ma ochote
<Asiaczek> tylko w swieta i sobote,
<Asiaczek> trzeba sprawdzic kto jej krocze
<Asiaczek> obsluguje w dni robocze.

***

<yacoob> Valwit: Kiedy po raz pierwszy stwierdził pan, że się pan
         amiguje od reszty społeczeństwa?

***

<Valwit> hmm juz 23.11 dzis?
<Valwit> niedobrze
<tarhim> why?
<Valwit> mialem zmądrzeć w tym roku. czas ucieka

***

<fantik> proponuję wprowadzić pierwsze ruchome święto świeckie
<fantik> Dzień Zaskoczonego Drogowca

***

<Valwit> zamieniam kable i od razu nagrywam.
<Valwit> powiedz coś
   <kya> mówię
<Valwit> oka
   <kya> raz dwa
<Valwit> dźwięk jest

***

     <eloy> zresztą jak znam zycie to z Bonda zrobią murzynkę
      <kya> brr, to by było straszne
     <eloy> ale sprawiedliwie :->
<Spriggana> Hinduskę. W UK jakby łatwiej o :)
      <kya> lubiłam pierwszą Moneypenny
     <eloy> monneypenny się będzie nazywała teraz eurocent i będzie facetem z brodą

***

<Valwit> mi sie snilo ze rozmawiam z wielbłądami z al-kaidy, które się
         obżarły czekoladek zatrutych przez amerykanow.

***

<Zill> Na pręgierzu ktoś się pluje, że zima to zła pora na święto zakochanych.
       A ja myślę, że właśnie dobra. W lecie ludzie są spoceni i śmierdzą,
       a w zimie mają na sobie fajne ciuchy, do których można się przytulić.
<Zill> Zresztą, kto to widział, żeby tak spłycać zagadnienie.

***

<Mumin> kiedyś w górach (Żywiec chyba) jechaliśmy autkiem [...].
        I widzimy tabliczkę "Tar tak" (znaczy tartak, ale w środku były śruby
        i napis troszkę rozsunęli). My trójgłosem "Gzip nie!" 

***

*** Borys (borys@127.0.0.1) has signed off (Local Kill by Voovoos (Happy
    birthday to you, happy birthday to youuu *sing*sing).
 <Valwit> happy
    <kya> birthday
 <Valwit> to
    <kya> you
 <Valwit> happy
    <kya> birthday
 <Valwit> to
    <kya> you
 <Valwit> happy
    <kya> birthday
 <Valwit> dear
    <kya> Borys
 <Valwit> happy
    <kya> birthday
 <Valwit> to
    <kya> youuuuuuuu
    <kya> *kisses*
 <Valwit> i :*** ode mnie (ekstra z boldzikiem)
 <Valwit> :>>
<Voovoos> Perwers. ;->
 <Valwit> :P
  <Borys> chyba się popłaczę ze wzruszenia ;)
  <Borys> zwłaszcza za lodzi^Wboldzik
 <Valwit> niom. specjalnie ząbki umylem

***

<Valwit> pestki dyni dobre
   <kya> jadalne?
<Valwit> ano
<Valwit> ale środek tylko
<Valwit> kombinarkami mozna rozłupać i wyjeśc środek :D
<Valwit> przynajmniej umrę ze zdrową prostatą :) bo podobne antyprostatorakowo
         dziala
<Valwit> albo na pamięć? ale jak zacznie działać to sobie przypomnę.

***

<shasta> [12:28:35] -poznan.irc.pl- Killed: KENNY[@195.168.242.5].
<shasta> You bastards!

***

#mordplik
    <kya> z niepiw najlepszy jest Gingers. ~(:
<hitower> gingers to mi tylko 1 szt. wchodzi. pozniej mi nie spamuje
<hitower> tfu
<hitower> nie smakuje
<hitower> reka szybsza niz oko :)

***

  <goldie> Robię grochółkę z zielonego grochu.
  <goldie> hrochówkę
  <goldie> grochówkę >;>
   <Jubal> goldie: co robisz?
  <Cz3siu> Jubal: przecież napisał, grochółkę :D
<psieklFH> Jubal, hrochółkę, przecież napisał ;)

***

MOORACK: Mój pies to pies-zen. Jak Beeth.

***

  <yacoob> Próbował ktoś dokładnie przeanalizować 'Diamentowy wiek' Stephensona?
   <Nexus> czy czytanie kwalifikuje sie pod "analizowanie" ? :)
<Makawity> O ile robisz to od dupy strony.

***

<yacoob> Ph34r my l33t r34d1nG sk11lZ!

***

<Asiaczek> "dziewięciu na dziesięć facetów preferuje blondynki z dużymi cyckami,
           a pozostały jeden z dziesięciu preferuje któregoś z tych dziewięciu" ;)

***

8=====D- - - -
 <Merde> Lisu: twój status na GG to pisior, czy to tylko mnie tak się kojarzy? :>
<Valwit> Merde, tylko tobie. imo to jest zwykly chuj

***

  <YaaL> Szymon, a śluzę macie już zamontowaną, czy dopiero montują?
  <YaaL> (przed śluzą szatnia i kombinezony z logo AGH na piersi)
<Szymon> ..."Intel Inside" na rozporku... "MS Windows Compatible" na rzyci...
  <YaaL> I balonik "are you sure"

***

   <jv> Oh well, config
   <jv> one actually wonders what force in the universe is holding it
   <jv> and makes it working
<Beeth> chances and accidents :)

***

<kya> czy ktoś oprócz mnie robi TO telnetem?...

***

<Valwit> kya: mailnij mi mapkę w wolnej chwili
   <kya> Valwit, email?
<Valwit> irc at valwit dot net
<Valwit> (sprytne, nie? zamiast valwit at irc jest irc at valwit. czasem
         moja zajebistość mnie przeraża)

***

* Jesienny current 93 - lucifer over london ... and six six six make us sick
           we sick sick sick of six six six
<Asiaczek> chix with dix

***

<Spriggana> Asiaczek: Ciesz się, że ślubu dzisiaj nie bierzesz...
 <Asiaczek> każdego dnia się cieszę, że nie biorę ślubu

***

<Srebrna> CO TO JEST "Kazalocik"?
 <Leslie> Niewielkiego rozmiaru ptak z sieci P2P?

***

 <kya> o, draniu.
<shog> hu? mi?
<shog> ah, to nie ja!
 <kya> jesteś za wrazliwy na ircopa, wszystko bierzesz do siebie.

***

<mmazur> Rpm uber alles.
<shasta> mmazur: Ciebie to chyba bocian przyniósł, co? ];->

***

<Lorry> Mind you, I know Cobras who are generally more friendly than Beeth.
<Beeth> I am friendly. I just pick my friends more carefully than others.

***

<616KAADIK> [18:25] * 616LAAE13 jestem, dla przyjaciol 616 :-)))

***

  <zapoj> Ty skad klikasz?
<Voovoos> Zza siedmiu firewalli, zza dwunastu routerów.
  <zapoj> kolega mi powiedzial ze mozesz mi cos zalatwic
  <zapoj> jakies ziolo
  <zapoj> dobre masz podobno
<Voovoos> Ano. kill się nazywa. Reflektujesz?

***

<Borys> 21:36 &NOTICES Killed: lamer[derek@195.xxx.xx.xx].
<Borys> 22:07 &NOTICES Killed: ziom[derek@195.xxx.xx.xx].
<Borys> to się nazywa "awans społeczny" ;)

***

<MrJiNks> Beeth: ssiesz troche i jesteś arogancki :(
   <BxX3> czemu obrazasz Beetha?
<MrJiNks> Bo on obraził mnie wyrzucając mnie z kanału.

***

<Makawity> kya, moglibyście wziąć tę zastawę i ściereczki. Przynajmniej 
           mieszkalibyście jak cywilizowani :->
     <kya> Makawity, a może ja nie chcę, może ja lubię, jak goście jedzą z gazet?

***

<eloy> Natenczas Wojski ujął do pasa przypięty 
       klucz asymetryczny, stubitowy, kręty

***

--- Beeth [chopin@akson.sgh.waw.pl] has left #7thguard [mam 20000 zakładników, 
przyznać się, kto, bo będę rozKlinowywał po 100 co 5 minut.]

***

<Phoner> select * from niunia where cycki='75b' and iq>'130';

***

<takeda> szkoda ze tyle splitow robia przy tych testach
  <Lisu> bo taki ircop to też lubi poabusowac sobie
  <Lisu> to obie robi splita
<takeda> Lisu: wiedzialem
  <Lisu> jeszcze sobie zdosuje własny server

***

<Merde> Lisu: ty też jedziesz? [do XTD-a]
 <Lisu> nie
 <Lisu> czy ja wyglądam na kogoś, kto miałby ochote jechac nad morze
        czy gdzieśtam w chuj?
 <Lisu> w towarzystwie przemiłego szofera, miłej grzecznej dziewczynki
        i pyskatego linuxiarza?
 <Lisu> do długowłosego psychopaty?
 <Lisu> bo jeśli wydaje ci się, że tak wyglądam
 <Lisu> to masz rację

***

  <Lisu> jutro będę kodował w opcji 'kenny stajli'
  <Lisu> ale za to dostane wypłatę
  <Lisu> zapłace czynsz i takie tam
<Valwit> sprzedajesz się
  <Lisu> sprzedaję
<Valwit> ty htmlowa dziwko
  <Lisu> rżnij mnie
  <Lisu> weź mnie nad moim notepadem
<Valwit> <fuck>lisu</fuck>
  <Lisu> <div class="fuck">valwit</div>

***

<Lisu> wujek na pewno chciałby sie szczerze uśmiechnąć do mojej kamery
 <kya> wujek nie chciałby, ale pewnie dotknąłby okiem
<Lisu> ALE TE ZDJĘCIA Z KOTKAMI DOWODZĄ, ŻE TO BARDZO MIŁY MŁODY CZŁOWIEK I WRAŻLIWY!!!!
 <kya> wiesz, co on tym kotom robi?
 <kya> one je lata
 <kya> i wyciąga im odnóża
<Lisu> jasne
<Lisu> ON JE BEZINTERESOWNIE GŁASZCZE I WSPÓŁODCZUWA!!!

***

<Ryszon> no coz trafilem tu bo trafilem na strone kya ktora mnie zszkowal
  <lISU> co cię wstrząsnęło w jej stronie?
  <lISU> zszkowało?
  <lISU> przeraziło?
<Ryszon> nie sadzilem ze mozna na swiecie spotkac dziewczyne, ktora
         zna sie na komputerach, lubi je i ma przynajmniej jeden, o ktory dba
  <lISU> ej
  <lISU> ona ma może jeden
  <lISU> o który NIE dba

***

<Makawity> Asiaczek, wyskoczyły Ci pryszcze na dystrybucji? :->

***

* Merde zjadł wysublimowaną fasolkę i zaraz będzie ją sublimował ;>

***
 <Valwit> koty na odjajczenie jadą
<uzzerek> kota chcesz kastrzyć?
<uzzerek> sam się wykastruj w ramach solidarności z kotem
<uzzerek> też będziesz ślicznie mruczał
<uzzerek> i niewiele będziesz robił
<uzzerek> to straszne co ludzie robią z kotami
<uzzerek> i innymi zwierzakai
<uzzerek> co jak co - ludzi nie trawię ale koty... co one zrobiły komuś?
 <Valwit> juz teraz to robie
<uzzerek> niewiele?
<uzzerek> :)
 <Valwit> więc nie trzeba chlastać.
 <Valwit> niewiele to przesada
 <Valwit> gruba nawet
 <Valwit> nie robie kompletnie nic :)
<uzzerek> jeżeli oczywiście można robić niekompletnie nic to jest ok

***

<Szymon> Nefretete: vlan != VPN. Bardzo "!=" nawet.
<Szymon> Gamelan nie ma z VLAN-ami nic wspólnego.
  <shog> tyle wspólnego co z mercedasami
<Saddie> czyli nic!
 <agnus> ...i dlatego nie uwierzę, że mój syn je routuje choć sam ich
         nie bierze...

***

     <kya> właśnie bawię się xami
     <kya> wmaker może być?
  <Valwit> nie
  <Valwit> wmaker ssie
<ManiusNG> bardzo ssie
<Asiaczek> kya, wmaker ssie. :)
  <Valwit> honey też Ci to powie jak zdanie Asiaczka Ci nie styka :)
  <Valwit> honey: :) powiedz temu Kaju że wm ssie
   <honey> nie ma nic lepszego niz wmaker
   * honey uzywal przez lata
  <Valwit> aaargh
  <Valwit> ofco czarna!
  <Valwit> TY ATARI MIAŁES!!!!!

***

<PijMleko> ledwoś wszedł na irca i już splity
  <Valwit> a bo mnie wqurwiacie. ddosuje sobie

***

<lastat> hi, is there any posibility to explore fbsd partition under windows?
 <Beeth> If you are Cortez grandgrand...grandson and by "explore" mean
         "destroy", then yes.

***

<lISU> więc ostatni bąk
<lISU> który nie chce nadejść
<lISU> i nadejdzie dokładnie wtedy, jak zapukają do mnie
 <kya> pfuj
<lISU> to niby banalne i prostackie, ale jeden głupi bąk może zmienić zycie
<lISU> ok, zatykamy już odbytnicę
 <kya> to chyba powszechna męska przypadłość
<lISU> kya: moja mama po fasolce pierdzi też. a z tego co wiem,
       to jest kobiętą
 <kya> lisu, ale ona potrzebuje do tego fasolki
 <kya> facet potrzebuje tylko chwili nieuwagi
<lISU> jakby to ująć w skrócie
<lISU> jeśli facet pierdzi, podczas robienia mu loda, to faktycznie,
       można potraktować to jako *lekki* nietakt
<lISU> ale jeśli po prostu puszcza bąka
<lISU> to bądź pewna, że nie robi tego z braku szacunku
<lISU> to raczej dowód tego, że ci ufa
<lISU> i otwiera się przed tobą
<lISU> przy byle kim nie pierdzi, prawda?

***

     <kya> kot wpierdala żwirek!
<Asiaczek> byle nie wpierdalał muchomorka!

***

<Szymon> kya: "Pan ircop plecie androny. Z czego plecie? Ano z łyka.
         Taki andron upleciony jest podobny do koszyka."

***

<Makawity> Phoner, baby akurat lubię szybkie :->
     <kya> Makawity, w odróżnieniu?
<Makawity> kya, w odróżnieniu od sobót, które lubię wolne :->

***

<eloy> heh, slrn
<eloy> Liczba Zabitych: 39

***

<Valwit> ja się staram optymalnie wykorzystywać dobę: nawet jak śpię
         to śni mi się, że ircuję

***

<Djinh> what do you call people who use Flash to put a *single* jpg
        on a page, without anything else...
 <nysv> encephalographically challenged
<Djinh> that sounds about right

***

RADEK (odpierając zaloty kotki z rują): Niestety, pewne istotne różnice
      anatomiczne uniemożliwiają nam odbycie stosunku... 

***

<biki> w winie siedzą witaminy...
<biki> i jakiś mi bliżej nieznany... veritas...

***

  <lISU> mam fotki
  <lISU> ide ogladac
  <lISU> kurwa ale ja brzydki ejstem
  <lISU> a ona mi mowi ze ladny
<Valwit> to nic lisu. i tak cie lubimy
  <lISU> skoro tak klamie to znaczy ze cos czuje do mnie, prawda?
<Valwit> może żal?
<Valwit> przykro jej że musisz z taką twarzą żyć i się lituje
  <lISU> tak wlasnie myslalem
<Valwit> one często tak robią
[...]
  <lISU> a na dodatek miala kiedys male atari
<Valwit> lISU: ależ spokojnie, ja ci jej na pewno nie odbiję, więc
         nie musisz mi jej obrzydzać

***

<Makawity> Ebuebue, linuks mi się na pysku zrobił.

***

<prorok> Z CZYM DO LUDZI. ABC REAL-LIFE'U DLA NERDÓW
<yacoob> prorok: i część druga "CZY BYŁO WARTO?" :)

***

<student> ZDRADA!
<student> lokalna budka z kuciak dzibami is no more.
<student> male wietnamczyki, na pewno agenci wietcongu, zwineli biznes.
<student> za zarobiona kase na pewno kupili kalachy na stadionie
          i poszli w dzungle.
<student> to zamach na wolnosc i koniec polski niepodleglej,
          zebym ja musial sie znow kanapkami zywic!
<student> jak tylko zjem, napisze do strasburga.
* student zbulwersowany.
* joachim się nie żywi u wietnamcików
<student> coz byloby warte zycie bez ryzyka?

***

RADEK (na widok znaczka 'nie wchodzić' w metrze): To nie znaczy,
      że społeczeństwo Cię skreśliło jako człowieka,
      tylko że nie wolno tu wchodzić.

***

<lISU> Laubzega: otoz
<lISU> Laubzega: potrzebuje wyladowan atmosferycznych
<lISU> cos jak w terminatorze bylo lub w powrocie do przyszlosci
<lISU> na czarnym tle
<lISU> ok 10 sekund
<lISU> nie zebys nie umial, ale dziewczyny siedza i mowia ze na pewno
       ci sie nie uda
<lISU> nie badz tetnica i daj cos, na pewno chciales kiedys nakrecic
       terminatora 3 i zaczales od wyladowan

***

<Lisu> uzi
<Lisu> masz amige na chodzie?
 <UZi> Nie.
<Lisu> uae?
 <UZi> Ta :/
<Lisu> to idz na aminet
<Lisu> i stargaj rogoboxa
 <UZi> Co to?
<Lisu> soft do rolloverow
 <UZi> Wtf is rollover?
<Lisu> ty
<Lisu> stargaj to kurwa
<Lisu> i wykonuj moje wszystkie polecenia
<Lisu> dzis pracujesz dla mnie
 <UZi> Chwilę musisz na mnie poczekać, bo właśnie arbuzuję jeden serwer.
 <UZi> Nie mam kółek w myszce jeżeli chodzi Ci o to.

***

<lISU> (o UZim) kya: a ty nie masz ochoty na malego grubego wlochatego
       abusera? :-)

***

<lISU> kya: pogrzebac ci w ignorze? :-)

***

  <Lisu> opi nie wie ze kya pilnie przestrzega plznaczkowni?
<Valwit> i słusznie
<Valwit> bo kya jest mądra mila i fajna
  <Lisu> i zna sie na sexie
<Valwit> oh
<Valwit> a co to jest? :)

***

<Archie> Kajam się :->
<mrumru> A Kaja się Archiewizuje.

***

21:42 =JOIN= bifek(chopin@akson.sgh.waw.pl) -> #amisia (bifek)
21:42 =PART= bifek(chopin@akson.sgh.waw.pl) <- #amisia (bifek)
21:42 [#amisia] = UZi się przeżegnał

***

<Asiaczek> młoda nerdzica z Koziej Wólki oderwie ogiera od komputera

***

<An> skandal!
<An> te komary przekraczają wszelkie keine grenzen.

***

<AKI> czy moglby ktos, jak rzeklaby Kaja:
<AKI> dac mi papierosa, buzi, koniaczek
<AKI> i mocno przytulic?

***

<Wiechu> /t biki A może to jest kodowane jednobitowym kluczem Yeti?

***

= Makawity się nażarł i popadł w nastrój filozoficzno-melancholijny.
   <Jubal> (z zadumą myślisz o cyckach?)
<Makawity> Jubal, coś w tym duchu. I o ich aspekcie ontologicznym.
   <Jubal> Ontologiczny aspekt cycków w świetle lampy naftowej.

***

ASIAK (do BIFA): Ty jesteś wysoki i smukły.

***

  ASIAK i KYA: ...i zmusił nas do jedzenia indyka w miodzie!...
LESLIE: Przystawił wam do głowy nabitego k:lina?
 ASIAK: I pomyział pytką po szyi.

***

<zab0ra> jacie.. kya się z letargu obudziła.. przeciągnęła, zamruczała 
         i sobie poszła...

***

<zab0ra> kya: bo wiesz, ty fajna bardzo dziewczyna jesteś i nie wierzę,
         że tylko komputery ci w głowie...

***

     <kya> jak by tu sprytnie skraść plemników kilka
= Laubzega wystawi plemniki na www

***

= Laubzega bardzo precyzyjnie rozlicza się z Borszczukiem. Co do zeta na ogół,
           jednak gubimy się przy większych kwotach. Na chwilę obecną wiemy,
           że któryś zalega np. xx341zł. Oczywiście nie wiemy również który.

***

<Lisu> ja myślę, że kya w życiu pokonała niejeden kieliszek, a i wielu
       szklankom zagroziła

***

<Krashan> Idę wykonać algorytm parzenia kawy

***

<Lisu> na duchu podniesie mnie tylko mistyczny lewarek

***

<Lisu> myślę, że taka kya wprost marzy o tym, by bladym niedzielnym 
       świtem szukać dla mnie scalaczka

***

<An> chwilowo mogę być kobietą dla osiągnięcia swoich partykularnych 
      interesów.

***

<Valwit> "jeśli pragniesz wziąc tę oto kye, z domu prompt, za żonę, 
         powiedz ENTER"

***

KYA: Są jakieś tańce, których nie umiesz?
BIF: ...Breakdance?

***

 <Lisu> baba z ciebie brzydka szczerze mówiąc
<MiniQ> ;)
  <kya> Ciebie też nie za urodę lubię, nie?

***

<Beeth> kya - neurony sprawne inaczej

***

TOMEX: (chcą mu zrobić zdjęcie) Momencik, tylko włożę szarą obudowę.

***

RADEK: ja jestem Radek, a ty jesteś 172.jpg?

***

<Beeth> jeźlikto hce po leśniki, pro szęwnie dziele pókadź o 17, 
        a jeźli nie to zwonidź :)

***

  <kya> nie chcę być piękną kobietą, jeśli od tego zgłupieję ):
<Radek> ja jestem pięknym mężczyzną a nie zgłupiałem więc nie bój się
        zaryzykować
<Radek> i do tego skromność mnie cechuje

***

STUDENT: Jak będziesz odpowiednio głośno krzyczeć i tupać, to pogadam z moim
         crondem i jego kumplem /dev/urandomem. 

***

<Merde> kya: ech, ale jak ty za mąż wyjdziesz to tydzień pił będę

***

<XTD> kya: wyjdz za maz, a stwierdze, ze swiat mi pokazal dupe :)

***

RADEK: kya, ty nie masz serca. Ty masz puzzla :)

*** 

<kya> jestem dzieckiem prompta.

***

<Laubzega> mnie się kiedyś śnilo, że byłem trybem graficznym, więc...
   <MiniQ> Laubzega: a 16 bitowym chociaż?
<Laubzega> MiniQ: gdzie tam. ham6
<Laubzega> pomyślcie tylko. nie że byłem komputerem, albo chociaż
           kompilatorem.

***

<Wiechu> To ja powiem, że wygląda Pani świetnie, jak rzadko która kobieta.
<Wiechu> ...w Pani wieku, jeśli wiek koniecznie trzeba do tego mieszać.

*** 

ROYAL: Z tymi warkoczykami wyglądasz jak predator.

***

<biki> jak się zipuje...w tym linuksie?...:'(
 <ZZn> tar-em...

***

STUDENT: Kończy się piwo i fajki. Od teraz - mikrołyki i pikosztachy!

***

ZUZA: Śnił mi się facet, który miał kożuch podbity kukurydzą, ale nie 
      mógł go sprzedać, bo ten kożuch żyrował mu weksle.

***

<UZi> Krashan: nie chodzi o to, ze kya jest jakas lewa 
      i jest dusza chlopcem , ale o to, ze...
<UZi> nosz kurwa
<UZi> nie umiem powiedziec :\

***

STUDENT o pracy KYi: Dwójka do korekty! Piątka lewo na burt! Zrefować supermarket!

***

     <kya> dzizas, nie mogli zrobic jednego tfu! standardu do txt??? <grrrin>
<Laubzega> kya: EBCDIC Cie dopadl? :)

***

MONSTER: Chciałbym, żeby wszyscy ludzie byli dobrzy... żeby byli wyjebani 
         w kosmos...

***

= Laubzega byl NetBSD-owcem przez pare lat, ale juz wyzdrowial

***

TOPOWY: Megabajt na macu jest kilka kilobajtow wiekszy niz na pececie

***

= UZi zamiast walic konia wolalby miec do tego asystentke (:

***

= JaBBaS sądzi że kya to fajny chłop

***

STUDENT: Chcę piwo. I papierosa. I buzi. I niech mnie ktoś przytuli.

***

     ROYAL: Muszę iść się wysrać na rufę.
DZIEWCZETA (po pobieżnej lekturze "kobiety są z marsa, a faceci z wenus 
           albo odwrotnie"): Jesteśmy z ciebie dumne.

***

Towarzystwo pali leniwie jak zwykle. Nadpływaja łabędzie.
GOSIA: O, wielbłądy.

***

ROYAL (rozanielony widokiem pięknych dziewcząt): Co cyce?

***

GOSIA: O, masz kolczyk...
  KYA: Może byś łaskawie dodała, że w uchu?

***

    EWA: Gdzie są moje okulary. Ni ch..a nie widzę.
STUDENT: Hm. Ja nawet bez okularów zawsze go znajdę.

***

KUBA: Patrzysz na KYę i myślisz "dwa fakultety". A tu dwie matury!

***

KYA: Uwielbiam wstydliwych chłopców płci obojga

***

STUDENT: Przestaniesz mnie walić swoją piątą klepką po głowie?...

***

KUBA (do KYI): Gdyby połączyć twoją pracę z moimi ambicjami, wyszedłby Hitler.

***

KUBA (do KYI): Bo tobie się wydaje, że jak wchodzisz do pokoju, 
     to wszyscy powinni pokryć się ektoplazmą.

***

KYA: Jak człowieka spotyka jakieś nieszczęście, to okazuje się, że ma 
     wielu przyjaciół, którzy chetnie przyjdą, żeby na to popatrzeć...

***

GAD: Sąsiadka to ogór!

***

STUDENT: Na mojej stronie są dwa gify, w tym jeden jpeg.

***

 KYA do GADA: Masz kompleks małego fiuta? 
 GAD: Mam. 
 KYA do AZJI: A ty masz? 
AZJA: Mam. 
 KYA do KUBY: A ty masz? 
KUBA: Nie mam. 
 KYA (po chwili pozbawionej namysłu): Wiecie, że faceci z małymi fiutami 
     nie mają kompleksu małego członka?

***

GAD: Wiecie o nowej ustawie o pornografii? 
KYA: To musimy się teraz szybko zaopatrzyć w te gazetki, żeby się załapać 
     na narządy w czasie stosunku!

***

KUBA: Dlaczego opuszczałaś swoich mężczyzn? 
 KYA: Z różnych przyczyn... 
KUBA: A zamierzasz mnie opuscić? 
 KYA: Wręcz przeciwnie, mam zamiar wyjść za ciebie za mąż, żeby móc 
      na ciebie pokrzykiwać.

***

PAWEL: Będę tatusiem... 
GAD, KUBA, KYA: Super, zajebiscie, gratuluję, to nie mój kłopot 
(chłopczyk, dziewczynka, a jak je nazwiecie itp itd) 
  KYA: Wiesz, Kuba, to chyba nie jest taki zły pomysł... 
 KUBA (z powątpiewaniem): Jestes pewna? 
PAWEŁ (ochoczo): Tak, tak, to moje będzie miało się z kim bawić, 
      będziemy razem chodzić na spacery... 
 KUBA do KYI: ...wzięłas pigulkę? 
  GAD (błyskawicznie): Ależ oczywiscie kochanie ((; 
[...]
PAWEŁ: To bylo po tej imprezie, kiedy puściłem dwie bańki... 
 KUBA: A, to wtedy, co się tak najebaliście? (: 
PAWEŁ: No nie? Ciesz się, że nie jestes czarny, taka była balanga... 
  GAD: Bo wiesz dziecko, u nas w rodzinie wszyscy dostają imiona 
       po okolicznościach, w jakich zostali spłodzeni... Masz jeszcze 
       jakieś pytania, Tequillo? 
PAWEŁ: Nie, w urzędzie stanu cywilnego nie przyjmą... 
  GAD: Co ty, powiesz, że to jest zwiazane z jakimstam twoim obrządkiem. 
 KUBA: Tequilla Zadroga (:

***

     KYA: To ja, a to moja lutownica.  
ZWIERZAK: Nie dowierzaj kobiecie, która ma przy łóżku lutownicę... 
     GAD: Przyjrzyj się jej jeszcze raz. To nawet nie wygląda jak kobieta!

***

W głównej roli wibrator. 
    ALL: Ooooooo..... (ogólny wzrok wbity w ogromny, obleśny, różowy wibrator) 
    GAD: ...Norma ISO to 23 centymetry...  
    KYA: ...Przy KUBIE to maleństwo... 
   KUBA: Hyhy 
  PAWEŁ: (poważnie) Przecież nikt tyle nie ma... 
GADZINA: (rozpaczliwie) No pewnie, że nie ma!!!...

***

Paweł rozmawia ze swą kobietą przez telefon, ułożywszy się wygodnie 
w poprzek przedpokoju. Kuba farbuje Kyi włosy, Gad siedzi przy kompie, 
Mirek ogląda telewizję. Nagle wszystkim zbiera się na wycieczki.  
  PAWEL: Widzisz, ja ci tu chciałem coś opowiedzieć, a oni po mnie depczą. 
    KYA (spod kranu): Głośniej! Tu prawie nic nie słychać. 
GADZINA: Trzeba założyć loudspeaker, bo nie słychać, co mówi Aneta! 
  MIREK: Jak raz w roku tędy idę, to on się tu rozkłada. 
  PAWEŁ: Widzisz Anetko, tak się schowałem w przedpokoju, 
         a oni na mnie drzwi otwierają i łażą w kółko... 
   KUBA: Faktycznie świetną znalazłeś sobie kryjówkę...

***

 KYA: Wesołe jest życie staruszka laalaa laa laa... Mam nie śpiewac? 
KUBA: Eee... Nie chcę konfliktów, jestem asertywny.

***

 KYA: Na przykład teraz się boję, że się na mnie rzucisz. 
KUBA: A jak sie juz rzucę, to co dalej miałbym zrobić? 
 KYA: No, dalej to już jakoś pójdzie...

***

KUBA: Najkrótszy podręcznik asertywnosci: "Pierdolę ciebie i pchły twoje".

***

KUBA i KYA wychodzą z domu. KYA walczy z kombinowanym zamkiem, 
w którym trzeba kręcić kluczem przez pół godziny, zanim trafi się 
na prawdopodobną kombinację. 
 KYA: (ffgdgrggggg) 
KUBA: Uhm, ucz się dalej tego assemblera...

***

KUBA: KYA to postać z kreskówki.

***

STUDENT: KYA jest mangowa. Dam ci to na piśmie.

***

KUBA: Najkrótszy podręcznik agnostycyzmu: "No nie wiem. Nie wiem."

***

ZUZANNA: Co tam masz? 
    KYA: Kocią kupę. 
ZUZANNA: A nie możesz ich trzymać gdzieś indziej?

***

XTD do KUBY w czasie wprowadzki KYI: To wyglada tak, jakby ktoś przyszedł 
do ciebie, wysypał na środku pokoju kubeł śmieci i powiedział 
- teraz to rozsmarujmy po całym pokoju...

***

ZUZANNA: Twoj kot wysubtelniał, odkąd obcięłas mu jajka.

***

XTD do KYI (planuje zostać świętym): Co ty na to, żeby niepokalanie począć?

***

WOLF do koteczki: No co? Susiamy?

***

XTD i KYA: Co Wolf? Źle się bawisz? 
WOLF: Nie, mam problemy z kupą. 
XTD i KYA: Co Wolf? Nie pijesz? 
WOLF: Nie mogę, mam problemy z kupą.

***

Poczekalnia na dwudziestoosobowa windę w akademiku. 
XTD, wskazując na WOLFA: Przepraszam! Proszę o uwagę. Chciałem powiedzieć, 
że obecny tu kolega ma problemy z kupą! Dziekuję.

***

   KYA: Ile Shexbeer ma IQ? 
TINNER: Jakieś trzy paski...

***

 XTD stoi na przystanku. Podchodzi jakaś pani - 
Pani: Przepraszam, czy ma pan zegarek?  
 XTD: Mam.  
Pani: A mógłby mi pan powiedzieć, która jest godzina? 
 XTD: Mógłbym. 
(later) 
 XTD: Może ta pani po prostu chce się dowiedzieć, czy mam zegarek 
      i czy jestem dobrze wychowany... 
 KYA: Tak, po przystankach krążą staruszki-tajne ankieterki...

***

SZTUCZNA SEKRETARKA by Poncki: Dzień dobry. Tu Trzeci Urząd Skarbowy. 
Po usłyszeniu sygnału proszę zostawić wypełniony PIT-38. Bip.

***

SZTUCZNA SEKRETARKA by Poncki: Tu Urząd Ochrony Państwa. Niestety, wszyscy 
jesteśmy w terenie. Po usłyszeniu sygnału proszę zostawić donos. Bip.

***

GAD: KYA? zdrowego rozsądku nie stwierdzono.

*** 

ARUAN: Gdzie to ja nie byłem ? We Francji, we Włoszech.... w Zimbabwe 
       też nie byłem... [not coprygihted by Aruan]

***

XTD: Chciałbym jeszcze raz pojechać do Francji... Raz już chciałem (: 
     [not copyrighted by XTD]

***

XTD: Tupnięcie nogą zamienia subiektywne odczucie w obiektywną prawdę.

***

PONCKI: KYA to jest taka kobieta, która dostaje odsysarkę do cyny na Walentynki.

***

MATEY: Wszystko płynie, stąd też i wszystko chlapie.

***

KYA: W tym domu jedzenie mówi samo za siebie. [not copyrighted by KYA]

***

GADZINA do KYI: Bardzo lubię twój urzekający brak taktu.

***

XTD wychodzi z łazienki po dwóch kwadransach. 
KYA: Extend, już się umyłeś? 
XTD: Nie, zapomniałem walizki.

***

   XTD: Ja nie wiem, dlaczego jestem upierdliwy... 
TINNER: To zadzwoń do Extenda. 
(later) 
   XTD: No i zadzwoniłem sam do siebie. Bardzo miło nam się rozmawiało!

***

TINNER: Pokąsało cię??? Miś ci odjechał? (ew. "brzoskwinka ci się rozjechała?")

***

MACIEK: Fajna była. Telewizor jej się psuł. Lubiłem to.

***

STUDENT: Zawsze chciałem być pilotem kamikadze...

***

KYA: Harfa jest podobna do łabędzia, tylko gorzej pływa. 
     [not copyrighted by KYA]

***

STUDENT: Lenistwo i przekora chronią mnie przed zrobieniem czegokolwiek.

***

     KYA zamierza posiadać szczura: Ten szczur coś pije? 
PORASZKA: Piwo, wino... wódki nie lubi.

***

  LUPUS do RYSIA: Bo ty nie masz za grosz fantazji w tym zakutym... hm... 
GROMIK (leniwie): Już słów brakuje, nie?

***

TINNER: A łyżka na to - ładujesz!

***

XTD: Czuję się ładny (;

***

LUPUS bawi sie Amigą: Kliknąłem na "gry". I co teraz? 
  KYA: Kliknij dwa razy. 
LUPUS (rozanielony): Ooo, jak fajnie...

***

LUPUS do Rysia: Chcesz zginąć jak haker? Uduszę cię myszką.

***

    KYA: Czy delete tu sie używa z parametrem? 
STUDENT: Hm. Włosy ci zbladły, czy źle widzę?

***

KYA (wymachując zabandażowaną dłonią): Jutro muszę wyglądać jak zblazowana 
    bojowniczka o wolność i demokrację... (po chwili namysłu) Hm. 
    To nawet dobrze, że najpierw mowię a potem myślę, bo człowiek się 
    przynajmniej dobrze bawi we własnym towarzystwie...

***

KYA: Czy chcesz, żeby ta konserwa przyszła rano i nas obudziła?

***

Gość proszący o anonimowość: Jestem kul maderfaker i idę surfować 
po kul-sajtach. Jo.

***

STUDENT: Mnie się podoba każda panienka, która jest ładniejsza od gówna 
         i młodsza od węgla.

***

RYSIO: Pojdę, zakręcę wodę, jak skończę papierosa, bo przecież nie palę. 
(po chwili) ...bo jestem, kurwa jego mać, uprzejmy.

***

MARIAN (w nocy, przed pijackim snem): Daj mi kawałek czegoś, żebym mógł 
       przykryć coś.

***

Gość proszący o anonimowość: Ok., ok. Przyzwyczaiłem się już do biustonosza 
na komputerze, ale majtki w umywalce są już ponad moje siły.

***

STUDENT: Jeśli chodzi o politykę, to wolę dwa piwa.

***

RYSIO (z namysłem): Marlboro... czerwone skurwysyny...

***

GOŁĄB: Rysio to wyjebana Lolita... 
RYSIO (po obejrzeniu "Kilera"): ...nie tak bardzo wyjebana... 
  KYA (takoż): ...ale wyjebana.

***

RYSIO: Kya jest kobietą samotnie wychowującą PlayStation.

***

GADZINA: Rzeczywistość do KYI! Rzeczywistość do KYI! - czy mnie słyszysz?

***

ROYAL: Ziemia do KYI! Ziemia do KYI! Czy mnie słyszysz? 

***
|
`------------.--------.
             |  wróć  |
             `--------'